skończył mi się tusz chiński i musiałem dolać firmowy... powiem wam, że tusz Faber-Castell'a jest CH*JOWY. ma około dwukrotnie słabsze krycie, trzyma się mocniej na pędzelku, co utrudnia robienie włosów. ogólnie zaczynam szukać chińskiego w sklepach ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz