niedziela, 20 marca 2011

D:

POSZŁO! wysłałem pierwszy rozdział T_T pewnie nie będę mógł teraz spać x(
ważą się losy świata! bo jak się uda to robię sajgon na całą europę : D conajmniej :3
ale weźcie. Ile to ja się stresu najadłem :s thunderbird zaciął się na 76% wysyłania. Dopiero za drugim razem ruszył...
No dobra. Z tym koniec. Teraz pozostaje tylko czekać.

Dzisiaj niedziela, więc odwiedziłem gościnnie kościół. Wznosiliśmy swe modły za wiele wzniosłych spraw. Szczególnie ciekawa była jedna sytuacja. Mianowicie, kiedy ksiądz wspomniał o Japonii. To było piękne, jak cały kościół, wszyscy ludzie jednym tchem, głośno i z całego serca wypowiedzieli słowa "wysłuchaj nas Panie". Lecz po chwili bańka prysnęła. Zdałem sobie sprawę, że ludzie robią to, by uciszyć swoje sumienie. Normalnie gryzie to, że komuś nie pomogliśmy, szczególnie jeśli sytuacja jest tak opłakana jak tam. A tutaj "przecież się modliłem"! *wzdycha* wiem, że modlimy się by się poczuć lepiej, lecz chyba byłoby znacznie lepiej, gdybyśmy wysłali im np trochę chleba. Aż tak wiele to nie kosztuje, a im naprawdę może pozwolić przeżyć to wszystko trochę lepiej.

no ale koniec z jego katastrofami.
zaczęłam następny śmiećart : D mianowicie bransoletki z tych takich kółeczek, co pozostają po taśmach ^^
oczywiście co ja tam mogłam wrysować... emodzie, a jak! : D













ten węższy był prototypem. wsadzany przez dłoń... Gdyby był szerszy, zdawałby się być dziwny nie? taki pięciocentymetrowy, odstający wałek na ręce... a fuj!
z drugiego odcięłam hmmmm *sprawdza* jakieś 3 cm? i zrobiłam dziurki na sznurek (do przeklętego dziurkacza nie chciało wejść!). No ale... Wiązanie to średnia zabawa samemu :s chyba, że lubisz wiązać jedną ręką, gdy wszystko usilnie próbuje to utrudnić, lub masz nudne lekcje xD

aaa! zrobiłam jeszcze jedno:3 dla znajomej, o której ostatnio wspominał. Jej zdjęcia fascynują normalnie:

niezła laska nie? : D

wypierałaby się, ale to prawda :3








a to, co dla niej skombinowałam:



Mam nadzieję, że jej się spodoba : D btw. trzeba pozbierać resztek po taśmiach z przechowalni... mam nadzieję, że jeszcze ich nie spalili :c

---------------------------------------

Gdyby szare płatki
Szklanych odłamków
Powpadały między kwiaty,
Świat pełen kłamców

Zadusiłby się,
Krztusząc krwią
Poczuliby wreszcie lęk,
Świadomość, że popełnili błąd

Zrywając żywe piękno,
Uśmiercając miliony kwiatów...

Lecz znowu po nie sięgną
Gdyż nie zasmakują tego strachu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz