poniedziałek, 11 kwietnia 2011

blablabla

Mdłe światła
Gwiezdnych gęstwin
Jakby w żartach
Wyszywają na ziemi

Długie, czarne cienie.
Podsycają strach,
Rodzą niemoc i zwątpienie,
Gdy północny płaszcz

Otula dokładnie oczy.

Nikt nie ujrzy,
Nikt nie poprosi
Nikt nie wzburzy

Nadziei obiecanej potoków...
Tak myślałem, póki nie usłyszałem
Rytmu jej pospiesznych kroków,
Póki nie poczułem, jak pióra białe

Otulają moje ramiona...

Jak śnieżne lotki
Pokazują, jak można kochać
Ludzi prostych

Na moim przykładzie...


Drżę...
Czując czuły wzrok
Spod powiek,
Których rzęsy rozpraszają mrok
Swoimi ruchami.

Pytasz co jest między nami?
Tyle ile może być
Między człowiekiem, a aniołem.

Jeśli kiedyś powiesz, że zobaczyłeś błysk
W moim oku, przyznam się kiedyś...
Do afektów ku Królowej Kruczej Bieli.

-----------------------------------------------

nannana jestem zajebisty : D bo do tego u niej nocuję xD ale to nic co sobie wyobrażacie! zbieram na uczelni podpisy, żeby wreszcie mi oddali papiery :s a w jeden dzień się niestety nie wyrobię *wzdycha*
ale śmiechowo jest : D ja siedzę sobie wygodnie na kanapie a dziewczyny męczą się nad projektowaniem na podłodze ^^
pewnie znów nie będę spał, tylko będzie całonocne zwierzanie się =,=
przyyytul mnie ktoś x(

btw. wczoraj byłem akurat w wawie i zwracam honor, świat spinek istnieje x) ale trafiłem na moment zamykania i tylko patrzyłem, jak pewna czarnowłosa dama męczy się z zamkiem ^^ nawet szef (o ile ten dziadek nim był) gapił się na mnie, ja gapiłem się na nią, ale po pewnym czasie wzruszyłem ramionami i polazłem dalej...
wredota ze mnie :x

lubię to w sobie :3

dobra, koniec mojego wyżalania ^^ btw. od czarnej i różowej czcionki nie mam wiadomości jako, że siedzę w łodzi narazie :x

do usłyszenia :3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz