Blade lica księżycowych
Łaknień
Odbijają się w lustrze wody
Z blaskiem,
Jaki dotąd dostrzegałem
Jedynie
W chwilach, gdy nie widziałem
Jak chwile
Ulatywały. Moje
Niebieskie motyle
Posyłane w drogę
Do bladego lica
Kochającego wodę
Spragnionego księżyca
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz