wtorek, 12 kwietnia 2011

konbanwa =,=

teeeeraaaaz zdyyyychaaaaaam _._
spałem znowu jakieś 5 godzin albo mniej :s jedna z dziewczyn wbiła mi się do pokoju po szóstej :ccc
jestem śpiący, zły, a muszę jechać na uczelnię załatwić już wszystko do końca. mam nadzieję, że uda mi się złożyć odrazu wszystko do sekretariatu i nie musieć już tu przyjeżdżać. 
jak wrócę do domu, wyślę kawałek książki do poligrafa. zobaczymy na ile to wycenią i ile będę musiał zebrać
*wzdycha*
i dobrze. nie chce mi się już poprawiać, a znajoma z pociągu (która będzie w drugiej części hodowcy - to już postanowione, ale jej nie nadałem jeszcze nazwy) popchnęła mnie do tej decyzji. co ja mam dyskutować z polonistką nie?xD
później trzeba będzie oddać laptop do naprawy, żebym mógł normalnie zacząć pisać kolejną część.
btw. muszę przypilić różową czcionkę, żeby mi dokończyła wreszcie logo ^^


ps. przypomniałem sobie o starym blogu! xD
http://cien-cienia.blog4u.pl
weeee ale dlaczego tam mam tyle wyświetleń D: byłem bardziej popularny?:c
rozepsułem się *-*

---------------------------------


Zielone pąki
Wiosennych dłoni
Rosną, próbując zdąrzyć,
Pełznąc powoli

Po białej skórze
Błękitnych polików.
Codziennie dążą z trudem
Brnąc do dotyku

Słonecznych promieni,
Których poblask zieleni
Drąży w kryształowych grotach.

Tam ukryta troska,
Tam zaklęte sny,
Tam czekasz na mnie Ty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz