Jak Boga kocham, miałem ochotę wyrąbać telefon gdzieś daleko.... ale z czego bym słuchał muzyki przez resztę dnia? D:
Później praca w przechowalni... Przesuwanie paleciakiem takich ilości jabłek jest strasznie ciężkie, wierzcie mi :c
Apropo tych taśm i w ogóle. Śmieci nie palili, ale to wszystko akurat zniknęło D: no jasne. Jak mi coś potrzebne, to można schować, żeby było więcej zabawy :s
ale trochę materiału zyskałem mimo to.
Jutro praca z rodziną. Dziadki przyjeżdżają do przebierania... Ciekawe czy wydołam z robieniem kartonów na... eee... 6 osób chyba.
Dobra, wiem jak bardzo was obchodzi moje sadownicze życie xD
dzisiaj nie miałem ochoty na twórczość.
Dopisałem jedynie skrawek jak mnie Betonobrody wyciągał z więzienia... ale więcej nie powiem! *wystawia złośliwie język*
Dobra. Wyżyłem się na was, już mi lepiej ^^
ps. Jaram się zdjęciem znajomej *,*
wstawiłbym je, ale ona jest Szafirową Nocą, jedną z bohaterek i nie chcę psuć niespodzianki :s
pps. Zabijcie mnie jutro, bo nie chcę już czekać...
-------------------------------------
Złote nici wplecione
W życia szary skrawek,
Pokryty mętnym lodem.
Tam słońca blade
Odbicie zerka na złoto,
Zachwycając się niesłychanie.
Jak to tak, żeby błoto
Mieszać z pięknym kryształem?
Lecz mimo wszystkich
Tych złych i okrutnych chwil,
Czy nie było także kilka,
Dzięki którym, kiedy je wspominasz
Przybiera chęć i siła?
Tylko na codzień o nich zapominasz...
Jaraczu Ty :D
OdpowiedzUsuńczep się. chory jestem :s
OdpowiedzUsuńmiałem dzisiaj coś napisać ale nie mam siły. jutrzejszy post będzie ultramega długi chyba xD bo tyle się nazbiera^^
btw. ciągle jaram się zdjęciem ^^