środa, 23 marca 2011

Przepraszam, że nie jestem rycerzem
W lśniącej zbroi.
Przepraszam, że już nie śnię, że nie wierzę,
Że serce na dłoni

Wyryte zardzewiałym gwoździem
Już się  nie zagoi.
Wybacz, proszę...

Przepraszam, że jestem jedynie lustrem
Z Twoją twarzą.
Przepraszam, lecz roztłukę się w pierwszą burzę,
Przegrywając z odwagą,

Przegrywając z uczuciami,
Ze zwykłą rozwagą.
Przepraszam, że to były tylko czary...

Przepraszam, że nie jestem świętym
Z czystym sercem.
Przepraszam za me błędy, za me grzechy.
Wiem, że to nie miejsce

Ani czas najlepszy na te słowa,
Lecz okazałem się być błędem.
Przepraszam, że się nie zakocham...

3 komentarze:

  1. ale czytelna i duza czcionka! predzej mi oczy wypadna niz to przeczytam kurde ;C

    OdpowiedzUsuń
  2. a może o to chodziło?:P a jak coś zawsze można kopiować i wkleić do notatnika, żeby przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
  3. cholernie mi się podoba. napisane nie w skomplikowany, bardzo poetycki sposób, pełen metafor i innych środków stylistycznych, ale mimo to taki magiczny. może dlatego, ze prawdziwy, szczery, z serca...

    OdpowiedzUsuń